Przyszedł taki dzień w którym podczas jazdy zaświeciła się pomarańczowa kontrolka oleju. Serce lekko zadygotało. Zatrzymałem się w najbliższym dogodnym miejscu i sprawdziłem poziom oleju bagnetem. Okazało się, że oleju jest ledwo ledwo i w dodatku jest czarny jak smoła. No tak, nie podnosiłem maski od ostatniej wymiany. Nic nie zawodziło więc po co zaglądać. Na sobotę zaplanowałem wymianę wszystkich filtrów i oleju.
Do tego zabiegu nie jest nam potrzebny wykwalifikowany sprzęt serwisowy ani nawet kanał. Wszystkie czynności wykonamy na lewarku. Wymiana filtra powietrza to bardzo łatwa i szybka sprawa. Ale zanim to zrobimy najlepiej jest podnieść auto na lewarku ustawiając go po lewej stronie, ponieważ kurek spustowy oleju jest po prawej. Odkręcamy śrubę, oczywiście wcześniej należy przygotować pojemnik na zużyty olej. Auto jest przechylone na prawo więc olej będzie ładnie sobie spływał. Odkręcamy kurek wlewu oleju i wyciągamy bagnet, żeby nie robiły się nigdzie żadne zatory lub bańki powietrzne. Po tej czynności możemy wymienić filtr powietrza który znajduje się po lewej stronie pod osłonką stojąc na wprost przodem do auta. Należy odczepić trzy zatrzaski i już się dostaliśmy do środka.
Po spłynięciu całego oleju należałoby wymienić filtr oleju. Znajduje się on po prawej stronie stojąc przodem do auta. Dostęp do niego możliwy jest jedynie od spodu. Do odkręcenia filtru przyda się metalowa opaska zaciskowa, można to nazwać specjalistycznym narzędziem które możemy wykonać sami. Teraz należy założyć nowy filtr. Posmarować wypada go olejem w miejscu gdzie jest uszczelka i dokręcić. Zaraz po tej czynności zakręcamy śrubę od miski olejowej i prawie gotowe.
Nalewamy oleju, w książce serwisowej lub instrukcji obsługi znajdziemy odpowiednią ilość oleju jaką musimy wlać. Sprawdzamy bagnet, jeśli podziałka jest cała zamoczona to wszystko jest OK. Zostawiamy samochód na wolnych obrotach na kilka minut. Teraz został nam już tylko filtr paliwa. Znajduje się tuż pod wlewem paliwa. Auto trzeba podnieść na lewarku, odkręcić dwie śruby i ściągnąć plastikową osłonę. Wyjmujemy stary filtr. Tu ostrożnie ponieważ rozleje się trochę benzyny. Musimy pogodzić się ze stratą około jednego litra ale nic więcej już nie poleci. Na filtrze narysowana jest strzałka w jakim kierunku płynie paliwo i tak trzeba filtr zamontować.
I to by było na tyle. Zapisujemy sobie przebieg przy jakim dokonaliśmy wymiany i gotowe.
Volkswagen zaczyna powoli wprowadzać nas do przyszłości z mojego dzieciństwa. Pamiętam jak w drugiej czy trzeciej klasie podstawówki rysowałem samochody latające, bez kierownicy i z ograniczeniem prędkości do 2.000.000 km/h. niektóre z tych marzeń się spełniają. Niemiecki producent testuje a niebawem wprowadzi do swojego flagowego samochodu, czyli naszego ulubionego Passata TAC. Temporary Auto Pilot. Nie będziemy mogli zasnąć za kółkiem i pojechać nad morze ale na autostradach(!) będziemy mogli poczytać gazetę, pod warunkiem, że nie przekroczymy 130km/h. System opiera się na kamerach, laserach, czujnikach i radarach. Więc coraz więcej rzeczy które mogą się popsuć. Ale bądźmy dobrej myśli.
Używając TAC samochód będzie poruszał się wyznaczona przez nas prędkością, po jednym pasie a w razie potrzeby zatrzyma się jak i ruszy.